Wybierz region

Wybierz miasto

    Materiały ze słowem kluczowym "

    Opuszczone wsie

    " w mieście Głogów.
    • Opuszczone miejscowości wokół Huty Miedzi Głogów. Oto nasz lokalny „Czarnobyl". GALERIA

      Rozwój Huty Miedzi Głogów wymagał poświęcenia części okolicznych terenów, które znalazły się w obszarze ochronnym. Z tego też powodu wysiedlono część miejscowości. Niegdyś tętniące życiem Żukowice dziś są opustoszałe. Rapocin i Bogomice niemal całkowicie zniknęły zaś z powierzchni ziemi.

    • Mieszkańcy opuścili te domy lata temu. Żukowice na zdjęciach. GALERIA

      Kiedyś Żukowice były największą wsią w gminie. Mieszkało tam blisko 1500 osób. Dziś, w całej miejscowości mieszka zaledwie pięć rodzin. Co ciekawe, funkcjonujący we wsi kościół wciąż funkcjonuje i odbywają się tam msze. Zobaczcie zdjęcia z opuszczonej części miejscowości.

    • Mieszkańcy opuścili te domy lata temu. Żukowice na zdjęciach. GALERIA

      Kiedyś Żukowice były największą wsią w gminie. Mieszkało tam blisko 1500 osób. Dziś, w całej miejscowości mieszka zaledwie pięć rodzin. Co ciekawe, znajdujący się we wsi kościół wciąż funkcjonuje i odbywają się tam msze. Zobaczcie zdjęcia z opuszczonej części miejscowości.

    Może zainteresuje Ciebie również:

    • Wróblin Głogowski to wieś widmo, jak z apokalipsy. A pośrodku niej stoi opuszczony kościół. Zobaczcie ZDJĘCIA

      Wyobraźcie sobie wielkie pustkowie, które kilkanaście lat wstecz było wsią o nazwie Wróblin Głogowski. Po środku wsi stał niewielki kościół z XIX wieku. Mieszkańcy dbali o świątynię, wspólnymi siłami doprowadzili do jego odbudowy. Jednak przyszły lata ‘90, sąsiedztwo pobliskiej Huty Miedzi Głogów doprowadziło do degradacji środowiska naturalnego. Życie we wsi stało się niemal niemożliwe, zaczęły się wysiedlenia. Domy zrównano z ziemią. Wieś zamieniła się w pustkowie i oficjalnie przestała istnieć. Zachował się tylko jeden dom oraz wspomniany już kościół. Ta apokaliptyczna sceneria jest dziś punktem wycieczek wielu miłośników miejsc opuszczonych. A ponieważ znajduje się tuż na granicy województwa lubuskiego i dolnośląskiego, wybraliśmy się tam i my. Drzwi do kościółka stoją otworem, każdy może tu wejść i napawać się wszechogarniającą ciszą. Na ścianach kościółka pw. św. Heleny wciąż widać kolorowe malowidła, na które w pogodne dni przez ostałe się okno padają promienie słońca. Niestety cała reszta jest w opłakanym stanie. Chór już niemal całkowicie się zawalił, strach wchodzić na piętro. Z ołtarza nie zostało zupełnie nic. Żal patrzeć na dewastację, która strawiła to miejsce. Wróblin Głogowski znajduje się tuż przy granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego, przy Hucie Miedzi Głogów, niecałe 15 km od Głogowa. Do kościółka prowadzi brukowana droga biegnąca przez nieistniejącą już wieś. Trafić można tu bez problemu, o tym, że kiedyś była tu miejscowość przypomina zardzewiała tablica z napisem Wróblin Głog.

    • Opuszczony kościół na środku nieistniejącej wsi. Wróblin Głogowski to miejsce jak z apokalipsy [ZDJĘCIA]

      Wyobraźcie sobie wielkie pustkowie, które kilkanaście lat wcześniej było wsią o nazwie Wróblin Głogowski. Na jej środku stał niewielki kościół z XIX wieku. Mieszkańcy dbali o świątynię, wspólnymi siłami doprowadzili do jej odbudowy. Jednak przyszły lata 90., sąsiedztwo pobliskiej Huty Miedzi Głogów doprowadziło do degradacji środowiska naturalnego. Życie tam stało się niemal niemożliwe, zaczęły się wysiedlenia. Domy zrównano z ziemią. Wieś zamieniła się w pustkowie i oficjalnie przestała istnieć. Zachował się tylko jeden dom oraz wspomniany już kościół. Ta apokaliptyczna sceneria jest dziś punktem wycieczek wielu miłośników miejsc opuszczonych. Drzwi do kościółka stoją otworem, każdy może tu wejść i napawać się wszechogarniającą ciszą. Na ścianach kościółka pw. św. Heleny wciąż widać kolorowe malowidła, na które w pogodne dni przez ostałe się okno padają promienie słońca. Niestety cała reszta jest w opłakanym stanie. Chór już niemal całkowicie się zawalił, strach wchodzić na piętro. Z ołtarza nie zostało zupełnie nic.

    • Opuszczony kościół pośrodku nieistniejącej wsi [ZDJĘCIA]

      Wyobraźcie sobie wielkie pustkowie, które kilkanaście lat wstecz było wsią o nazwie Wróblin Głogowski. Po środku wsi stał niewielki kościół z XIX wieku. Mieszkańcy dbali o świątynię, wspólnymi siłami doprowadzili do jego odbudowy. Jednak przyszły lata ‘90, sąsiedztwo pobliskiej Huty Miedzi Głogów doprowadziło do degradacji środowiska naturalnego. Życie we wsi stało się niemal niemożliwe, zaczęły się wysiedlenia. Domy zrównano z ziemią. Wieś zamieniła się w pustkowie i oficjalnie przestała istnieć. Zachował się tylko jeden dom oraz wspomniany już kościół. Ta apokaliptyczna sceneria jest dziś punktem wycieczek wielu miłośników miejsc opuszczonych. A ponieważ znajduje się tuż na granicy województwa lubuskiego i dolnośląskiego, wybraliśmy się tam i my. Drzwi do kościółka stoją otworem, każdy może tu wejść i napawać się wszechogarniającą ciszą. Na ścianach kościółka pw. św. Heleny wciąż widać kolorowe malowidła, na które w pogodne dni przez ostałe się okno padają promienie słońca. Niestety cała reszta jest w opłakanym stanie. Chór już niemal całkowicie się zawalił, strach wchodzić na piętro. Z ołtarza nie zostało zupełnie nic. Żal patrzeć na dewastację, która strawiła to miejsce. Wróblin Głogowski znajduje się tuż przy granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego, przy Hucie Miedzi Głogów, niecałe 15 km od Głogowa. Do kościółka prowadzi brukowana droga biegnąca przez nieistniejącą już wieś. Trafić można tu bez problemu, o tym, że kiedyś była tu miejscowość przypomina zardzewiała tablica z napisem Wróblin Głog.

    • Opuszczony kościół pośrodku nieistniejącej wsi. Wróblin Głogowski to miejsce jak z apokalipsy [ZDJĘCIA]

      Wyobraźcie sobie wielkie pustkowie, które kilkanaście lat wstecz było wsią o nazwie Wróblin Głogowski. Po środku wsi stał niewielki kościół z XIX wieku. Mieszkańcy dbali o świątynię, wspólnymi siłami doprowadzili do jego odbudowy. Jednak przyszły lata ‘90, sąsiedztwo pobliskiej Huty Miedzi Głogów doprowadziło do degradacji środowiska naturalnego. Życie we wsi stało się niemal niemożliwe, zaczęły się wysiedlenia. Domy zrównano z ziemią. Wieś zamieniła się w pustkowie i oficjalnie przestała istnieć. Zachował się tylko jeden dom oraz wspomniany już kościół. Ta apokaliptyczna sceneria jest dziś punktem wycieczek wielu miłośników miejsc opuszczonych. A ponieważ znajduje się tuż na granicy województwa lubuskiego i dolnośląskiego, wybraliśmy się tam i my. Drzwi do kościółka stoją otworem, każdy może tu wejść i napawać się wszechogarniającą ciszą. Na ścianach kościółka pw. św. Heleny wciąż widać kolorowe malowidła, na które w pogodne dni przez ostałe się okno padają promienie słońca. Niestety cała reszta jest w opłakanym stanie. Chór już niemal całkowicie się zawalił, strach wchodzić na piętro. Z ołtarza nie zostało zupełnie nic. Żal patrzeć na dewastację, która strawiła to miejsce. Wróblin Głogowski znajduje się tuż przy granicy województw lubuskiego i dolnośląskiego, przy Hucie Miedzi Głogów, niecałe 15 km od Głogowa. Do kościółka prowadzi brukowana droga biegnąca przez nieistniejącą już wieś. Trafić można tu bez problemu, o tym, że kiedyś była tu miejscowość przypomina zardzewiała tablica z napisem Wróblin Głog.

    reklama