Samowolą budowlaną nikt się w Polsce nie przejmuje. Dopiero tragedia motywuje do działania

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Nawet jeśli samowola budowlana zostanie zgłoszona, na wizytę urzędników trzeba nieraz czekać latami.
Nawet jeśli samowola budowlana zostanie zgłoszona, na wizytę urzędników trzeba nieraz czekać latami. 123RF.com
Choć nadzór budowlany powinien wykrywać i likwidować samowole budowlane, w praktyce ich właściciele są praktycznie bezkarni. Dlaczego tak jest?

Samowola budowlana jest w Polsce niedozwolona tylko w teorii. W praktyce budynki postawione niezgodnie z przepisami funkcjonują zwykle bez przeszkód przez wiele lat. Zazwyczaj potrzeba donosu, żeby urzędnicy zainteresowali się daną samowolą, ale nawet wtedy nie ma gwarancji, że właściciel obiektu zostanie ukarany. Nieraz dopiero głośna tragedia sprawia, że są podejmowane jakiekolwiek działania.

Samowola budowlana bez kary

Opublikowany w 2019 r. raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia suchej nitki na organach nadzoru budowlanego w Polsce. Na 22 przebadane inspektoraty wojewódzkie i powiatowe były tylko 4, w których nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości. Jednym z najczęściej wykrywanych uchybień była bezczynność organów nadzoru – urzędnicy odpowiadali na zgłoszenia z nawet półtorarocznym opóźnieniem, a część zgłaszanych spraw w ogóle nie doczekała się żadnej reakcji.

Co gorsza, nawet w przypadkach, gdzie nadzór budowlany wydawał nakaz rozbiórki czy przebudowy niezgodnego z prawem obiektu, często nikt później nie sprawdzał, czy faktycznie ją przeprowadzono. Oznacza to, że samowole budowlane były nadal bezkarnie użytkowane, nieraz przez wiele lat. Przykłady można mnożyć:

  • WINB Warszawa potrzebował 1,5 roku, żeby po kontroli nakazać inwestorowi usunięcie błędów w zbudowanym wale przeciwpowodziowym,
  • PINB Szczecin po wydaniu decyzji przez 3,5 roku nie zrobił nic, żeby wyegzekwować jej wykonanie,
  • PINB Kraków Grodzki i PINB Kozienice przez 8 lat nie sprawdziły, czy właściciele samowoli budowlanych dokonali nakazanej rozbiórki lub przebudowy.

Nie tylko NIK zwraca uwagę na bardzo złe funkcjonowanie organów nadzoru budowlanego. 12 lutego 2020 r. „Rzeczpospolita” opublikowała wypowiedzi rozmaitych ekspertów omawiających tę kwestię. Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź Marioli Berdysz, dyrektor fundacji Wszechnica Budowlana, która wprost przyznała, że w Polsce „skuteczność nadzoru budowlanego jest żadna”.

– Nadzór nie podejmuje działań z urzędu, tylko reaguje na doniesienia, lub gdy zdarzy się tragiczny wypadek – wskazuje Berdysz w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – To nie dziwi. Jak wynika z ostatniego raportu NIK, powiatowe inspektoraty cierpią na niedobór kadr i są chronicznie niedofinansowane.

Samowoli nie ma kto wykrywać

Trudno się dziwić bezkarności właścicieli samowoli budowlanych, skoro w wielu inspektoratach brakuje i pracowników, i sprzętu, i pieniędzy. Nadzór budowlany jest od dawna dramatycznie niedofinansowany, na co NIK wskazywała już w 2012 r. Niestety, od tamtej pory nic się nie zmieniło.

Z powodu braku funduszy inspektoraty zatrudniają zbyt małą liczbę pracowników w stosunku do potrzeb, a jako sprzęt do pracy oferują im przestarzałe, powolne, podatne na awarie komputery. Równie wiekowe są samochody służbowe, jakimi dysponują inspektorzy – o ile w ogóle jakimiś dysponują. Co więcej, wynagrodzenia urzędników są tak niskie, że wielu z nich szybko decyduje się zmienić pracę na lepiej płatną. Dobrym przykładem jest PINB Zakopane, gdzie w 2017 r. zwolnili się wszyscy pracownicy za wyjątkiem kadry kierowniczej. Niewiele lepiej było w PINB Łódź Wschód, gdzie w tym samym okresie odeszło z pracy 75 proc. pracowników.

– Niedobór kadr jest dramatyczny – nie kryje Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Inspektoraty funkcjonują, bo powiaty udostępniają im pomieszczenia, samochody i sprzęt biurowy. Nikt nie chce pracować w nadzorze, zarobki małe, trudno więc ściągnąć fachowców. Wielokrotnie próbowano go reformować, ale nic z tego nie wyszło. A starczyłoby rocznie z budżetu państwa na nadzór przeznaczyć dodatkowych 40–50 mln zł. Dla państwa to niewiele, a nadzór mógłby prawidłowo funkcjonować.

Żeby organy nadzoru budowlanego miały szansę w walce z samowolami budowlanymi, potrzebne są jednak nie tylko pieniądze, ale także zmiany w prawie. Jak podkreśla NIK w raportach z 2012 i 2019 r., konieczne jest uniezależnienie inspektoratów od samorządów, zmiana ich struktury organizacyjnej oraz wprowadzenie mechanizmów zapobiegania opóźnieniom przy rozpatrywaniu spraw. Niestety, jak dotąd nie zrobiono niemal nic, żeby wcielić postulaty NIK w życie.

[QUIZ] Kiedy musisz wpuścić policję do domu?

Pomoże nowelizacja Prawa budowlanego?

Chociaż na razie nie ma planów zreformowania czy dofinansowania organów nadzoru budowlanego, pewną poprawę sytuacji może przynieść szykowana właśnie nowelizacja Prawa budowlanego. W myśl nowych przepisów, które zostały przyjęte przez Sejm 23 stycznia i powinny wejść w życie jeszcze w tym roku, zmienią się bowiem niektóre przepisy dotyczące legalizacji samowoli budowlanych.

Zmiany obejmą samowole budowlane, których budowa zakończyła się przynajmniej 20 lat temu. Takie budynki będzie można wkrótce zalegalizować według nowej, prostszej niż dotąd procedury. Żeby nielegalny obiekt stał się legalny, właściciel będzie musiał dostarczyć urzędnikom:

  • ekspertyzę techniczną, która potwierdzi, że budynek może być bezpiecznie użytkowany,
  • geodezyjną inwentaryzację powykonawczą,
  • oświadczenie o terminie zakończenia budowy,
  • oświadczenie o posiadanym prawie od dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

Jeśli urzędnicy otrzymają komplet poprawnie wypełnionych dokumentów, to po wniesieniu opłaty legalizacyjnej budynek przestanie być samowolą. Co jednak istotne, z nowej procedury nie skorzystają właściciele tych samowoli, w stosunku do których już toczy się postępowanie ustalające, czy zostało złamane prawo.

Nowe standardy w budownictwie od 2021 roku. Będzie drożej?

Wideo

Materiał oryginalny: Samowolą budowlaną nikt się w Polsce nie przejmuje. Dopiero tragedia motywuje do działania - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3