Popularny barman został twarzą galerii Cuprum Arena

Grażyna Szyszka
arch. prywatne
Krzysztof Iwach, popularny barman z naszego miasta reklamuje jesienną kolekcję lubińskiej galerii. I świetnie się odnalazł w tej nowej dla niego roli.

Od kilku tygodni bilbordy z jego zdjęciem wiszą w sześciu miastach Dolnego Śląska. Pięć z nich jest w samym Głogowie, ale można je zobaczyć także w Legnicy, Ścinawie, Wołowie, Chojnowie, Bolesławcu, Rawiczu i Małuszowie.

30-letni Krzysztof Iwach twierdzi, że świetnie się czuje w roli modela i nie zamierza poprzestać na jednej kampanii reklamowej.

- Wszystko zaczęło się od ogłoszenia, w którym Cuprum Arena szukała twarzy promujących jesienna kolekcję - opowiada Krzysztof Iwach, popularny głogowski barman. - A że lubię nowe wzywania to wysłałem im swoje zdjęcie.

Twarz barmana na tyle się spodobała organizatorom konkursu, że został zaproszony do Lubina na casting, a potem okazało się, że jest jednym z dwóch mężczyzn kampanii galerii. - Drugim modelem jest Adam Czykinowski z Wrocławia. Obaj jesteśmy brodaczami, więc widocznie takich szukali - mówi głogowianin. - Oprócz nas wybrano jeszcze dwie kobiety.

Profesjonalna sesja zdjęciowa była dla Krzysztofa Iwacha miłym przeżyciem i bardziej frajdą niż stresem. Jak na modela przystało, zajął się nim sztab profesjonalistów od wizerunku, łącznie z barberem (fryzjerem męskim).

- Wszystko trwało jeden dzień, ale przede mną jeszcze pokazy mody w Cuprum Arenie - zdradza nam barman. - Będziemy chodzić po wybiegu w różnych stylizacjach. Na razie nie znam jeszcze terminów tych pokazów.

Krzysztof Iwach zapewnia, że udział w kampanii lubińskiej galerii jest całkowicie bezpłatny, a jedyną korzyścią jest jego większa rozpoznawalność.

- Mi to pasuje - mówi. - Nie uważam się za przystojnego mężczyznę, bo jak każdy widzę swoje wady i mam kompleksy. Lubię jednak być w centrum uwagi, a aparat czy kamera wcale mnie nie stresują. Dlatego nie wykluczam dalszych kroków w modelingu. Skoro już raz spodobałem się profesjonalistom, to czemu nie próbować dalej? - przyznaje.

Wzięty barman jest bardzo zajętym człowiekiem. W jego kalendarzu nie ma wolnych terminów na dwa lata do przodu. W listopadzie leci na tydzień do Londynu, gdzie ma dawać pokazy w jednym z topowych pubów. - Póki jestem jeszcze młody to chcę robić ile się da i spełniać marzenia - przyznaje. - A mogę to robić, bo mam fajny, sześcioosobowy zespół barmański, z którym świetnie mi się pracuje. A moją prawą ręką jest młoda i zdolna głogowianka Magdalena Śliczniak. W moim życiu ludzie są bardzo ważni - zapewnia.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie