Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Obozy pracy przymusowej w Głogowie. W czasie wojny trafiali tu Polacy, Czesi i inni

Kacper Chudzik
Kacper Chudzik
Widok na przedwojenny Głogów z lotu ptaka
Widok na przedwojenny Głogów z lotu ptaka Monographien deutschen Städte Band XVII - Glogau 1926
W czasie II Wojny Światowej, do wciąż jeszcze niemieckiego Głogowa zwożono m.in. robotników przymusowych. Były tu też obozy dla dzieci.

W ramach projektu Warstwy Pamięci w internecie powstaje interaktywna mapa, na której można znaleźć miejsca, w których reżimy totalitarne dokonywały zbrodni na obywatelach Polski. Na mapie można odnaleźć też kilka punktów w Głogowie i jego najbliższych okolicach. Dotyczą one przede wszystkim obozów pracy przymusowej.

Wiadomo, że w czasie wojny w samym Głogowie powstało w sumie sześć takich obozów.

Jeden z nich (BRÜCKENKOPF-LAGER) znajdował się przy drodze łączącej Głogów z Serbami. Powstał w 1940 roku, a głównymi robotnikami przymusowymi byli w nim Czesi.

Na mapce znaleźć można też inne wspomnienia zbrodni. Jak czytamy przy jednym z oznakowań w Głogowie:

Zimą na początku 1945 roku wieziono transport dzieci w wieku szkolnym w bydlęcych wagonach. Na skutek bombardowań transport zatrzymano w Głogowie. Część dzieci zmarła z zimna i głodu, a pozostałe rozstrzelano.

Interaktywną mapę znajdziecie TUTAJ

Obóz w Lesznie, praca w Głogowie

Jeden z obozów pracy w tamtych czasach mieścił się w Lesznie, ale przetrzymywane tam osoby pracowały właśnie na terenie Głogowa dla firmy, która mieściła się przy dzisiejszej ul. Jedności Robotniczej.

Podczas drugiej wojny światowej w budynkach przedsiębiorstwa Julius Schalharn funkcjonował nazistowski obóz pracy przymusowej. Przetrzymywano w nim osoby pochodzenia żydowskiego, deportowane z Łodzi. W 1944 r. stan liczebny obozu wynosił około dwustu osób – czytamy na stronie.

Więźniowie, pracując dla tej firmy, zajmowali się przede wszystkim budową dróg oraz nasypów kolejowych. W samym leszczyńskim obozie zginęło co najmniej 10 osób. Zdarzały się przypadki wieszania i rozstrzeliwania więźniów.

Zobacz też: Tak wyglądał Głogów zniszczony po wojnie

W Głogowie germanizowano dzieci

Nie tylko jednak obozy pracy znajdowały się w niemieckim Glogau. Na stronie możemy też przeczytać lakoniczną wzmiankę o obozie przejściowym dla dzieci polskich, w którym dokonywano selekcji w celu germanizacji. W sumie w naszym mieście miały się znajdować dwie takie placówki.

Jak podaje regionalista Marek Robert Górniak w Encyklopedii Ziemi Głogowskiej:

Pierwszy ośrodek ulokowany został na terenie zamku. Ponadto dzieci kierowane do Głogowa przetrzymywano w drewnianych barakach ogrodzonych drutem kolczastym usytuowanych w pobliżu stadionu sportowego, w kierunku drogi prowadzącej do Nosocic. Według ustaleń OKBZH, nazwa tego ośrodka najprawdopodobniej brzmiała „Specjalny Zakład Wychowawczy”.

Nie znamy, niestety, pełnego zakresu działań ośrodków. Zostały one zlikwidowane pod koniec wojny, a dokumentacja została zniszczona.

Przykładowo niewyjaśnioną dotąd sprawą są odnalezione w maju 1945 r. na prowizorycznym cmentarzu w sąsiedztwie zamku niewielkie groby (stąd przypuszcza się, że dziecięce). Prawdopodobnie były to ciała dzieci transportowanych koleją z centralnej Polski, które zginęły podczas bombardowania transportu, a część z nich umarła w wagonach z głodu i zimna – czytamy w EZG.

Zobacz też jak wyglądał Głogów „za Niemca"

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Uwaga na chińskie platformy zakupowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na glogow.naszemiasto.pl Nasze Miasto