Kłopoty z fotowoltaiką w Jaczowie koło Głogowa. W południe, zamiast produkować prąd, system sam się wyłącza

Grażyna Szyszka
W Jaczowie na sporej części domów zamontowano panele słoneczne
W Jaczowie na sporej części domów zamontowano panele słoneczne Grażyna Szyszka
Na dachach domów, firm i budynków użyteczności publicznej coraz częściej montuje się panele słoneczne do wytwarzania energii elektrycznej ze słońca. Nie wszędzie działa, jak powinna. U mieszkańca Jaczowa w południowych godzinach, zamiast chodzić na najwyższych obrotach, system się wyłącza. Co na to Tauron?

Fotowoltaika to ostatnio bardzo popularna forma pozyskiwania energii słonecznej. To nie tylko ekologiczne, ale też tańsze utrzymanie domu. Na wielu dachach połyskują całe zestawy paneli. Tak jest też w okolicy Głogowa, a konkretnie w Jaczowie. Od stycznia tego roku instalacja o mocy 5,18 kW działa także na nowym domu pana Leszka. Specjalistyczna firma zamontowała 14 paneli, a umowę na odbiór nadwyżki podpisał z Tauronem. Jak to bywa w przypadku „nowej zabawki”, pan Leszek z ciekawością obserwował na monitoringu, jak to wszystko działa.

- W lutym zauważyłem, że między godzinami 11.30 a 14, czyli w czasie, gdy słońce najbardziej świeci, system się wyłącza - mówi pan Leszek. - Skonsultowałem się z wykonawcą i okazało się, że powodem jest zbyt duże napięcie w sieci energetycznej. Wszystkie te instalacje wyłączają się, gdy napięcie wynosi 253 Volty, bo taka jest graniczna wartość.

Za wysokie napięcie

Mieszkaniec Jaczowa wezwał więc Tauron, w nadziei uregulowania napięcia tak, aby jego fotowoltaika mogła pracować pełną parą.

- I faktycznie dwa razy stwierdzili, że napięcie jest powyżej maksymalnej wartości, bo w mojej obecności pokazywało 254 Volt. W zgłoszeniu napisali jednak, że wszystko jest dobrze i nie mam powodów, by się czepiać. Tymczasem napięcie niemal codziennie w godzinach największego nasłonecznienia sięga prawie 256 woltów, a zdarzyło się, że i pokazało 260 woltów. Moje panele dalej wyłączają się a Turon nic z tym nie robi - skarży się mieszkaniec Jaczowa. - Sądzę, że tak samo dzieje się u sąsiadów, a w Jaczowie takie urządzenia ma już około 30 procent domów.

Jak zaobserwował pan Leszek , napięcie w sieci niemal codziennie oscyluje w granicach od 235V w nocy do 256V w południe, a nawet i wyżej. Tymczasem dopuszczalne granice to przecież 207- 253V. - Dlaczego więc nie można obniżyć tego napięcia tak, aby w nocy wynosiło 215-220 woltów, a gdy instalacje pracują osiągało maksymalnie 250? - pyta. - Jeszcze kilka lat temu napięcie w sieci wynosiło 220 i wszytko działało. A co z ekologią, skoro instalacje tylko w około 60 procentach wykorzystują swoją moc?

Zakładając panele słoneczne pan Leszek zapłacił 20 tys. zł. Według jego wyliczeń, w ciągu pięciu lat ekologiczna inwestycja miała się zwrócić dzięki mniejszym rachunkom za energię. Teraz się zastanawia, czy tak faktycznie będzie.

- Rachunek za prąd przyjdzie w grudniu. Obawiam się, czy czasem zamiast nadwyżki nie będę musiał dopłacić - przyznaje mężczyzna dodając, że jeśli Tauron nie zmniejszy napięcia w sieci, to ani on, ani u jego sąsiadów, droga instalacja nie będzie wykorzystana tak, jak powinna. - Mogli by to robić choćby czasowo, na letnie miesiące.

Co na to fachowcy?

Mariusz Racis z firmy Synergia, który zna się na fotowoltaice, przyznaje, że infrastruktura energetyczna nie jest dostosowana na przyjęcie tak dużej ilości elektrowni fotowoltaicznej, jaka jest montowana.

- Uważam, że to jest problem, który z dnia na dzień będzie narastał, bo dziennie na terenie kraju przybywa około 200 nowych instalacji. Trzeba wiedzieć, że falownik, który przemienia prąd stały na przemienny i wprowadza go do sieci, zwiększa w nim troszeczkę napięcie. W takich przypadkach automatycznie powinno się zmniejszać napięcie na transformatorach - wyjaśnia dodając, że aby fotowoltaika działała, potrzebne jest obniżenie napięcia sieciowego.

Na pytanie, czy w takim razie jest sens montowania paneli słonecznych skoro, nie mogą pracować pełną parą, fachowiec odpowiada: - Sens jest, bo produkujemy prąd ekologiczny, że słońca. Ale niestety, praca urządzenia w „kratkę” wydłuża czas zwrotu takiej inwestycji.

Mariusz Racis zwraca uwagę na opieszałość wielkich firm dystrybutorów takich jak Tauron, PGE, Enea, Energa dotyczącą modernizacji swoich sieci. - Mają oni swoje plany, ale zanim urządzenie fotowoltaiki nie będzie się już wyłączać, może to trwać nawet kilka lat - dodaje.

Potwierdza to Robert Owsiany z wrocławskiej firmy OM Power zajmującej się instalacjami fotowoltaicznymi od ponad siedmiu lat. Problem pana Leszka jest doskonale mu znany.

- Należy zgłosić to do dostawcy energii i to w oficjalnym piśmie - podpowiada.

Fachowiec przyznał też, że niektórzy klienci znaleźli własny sposób na załatwienie problemu. Zgłaszali oni na przykład, że przepaliła się im płyta indukcyjna. Wówczas pogotowie energetyczne zmniejszało napięcie. - Warto wiedzieć, że wyższe napięcie zmniejsza żywotność telewizora, pralki czy lodówki - dodaje R. Owsiany.

Tauron odpowiada

Problem dotyczący działania fotowoltaiki w domu w Jaczowie zgłosiliśmy do Tauronu. Otrzymaliśmy odpowiedź od Marcina Marzyńskiego, kierownika Biura Komunikacji. Oto, co napisał:

- Klient z Jaczowa na początku marca 2021 kilkakrotnie zgłaszał na telefon alarmowy 991 fakt nieprawidłowego, Jego zdaniem, poziomu napięcia. Każde z tych zgłoszeń zostało sprawdzone przez służby pogotowia energetycznego i w żadnym przypadku nie stwierdzono nieprawidłowości (prawidłowe napięcie to 230 V +- 10 proc.). Poza tym dotychczas od Klienta nie wpłynęła do nas żadna oficjalna reklamacja. Dotyczy to również innych Klientów z tego samego obszaru zasilania (z tej samej stacji elektroenergetycznej).
Klient może do nas wystąpić z wnioskiem o wykonanie pomiarów w celu zbadania parametrów jakościowych energii elektrycznej. Ewentualną decyzję o zmianie poziomu napięcia możemy podjąć po wykonaniu odpowiednich pomiarów i analiz parametrów jakościowych energii elektrycznej przy użyciu specjalistycznego sprzętu (tj. analizatorów jakości energii elektrycznej). Czas niezbędny na wykonanie tych czynności to minimum tydzień ciągłej rejestracji parametrów w różnych porach dnia i tygodnia. Nie możemy podejmować takich decyzji w oparciu o chwilowe pomiary napięcia. Musimy także uwzględniać to, że do każdego obwodu elektrycznego jest przyłączonych wielu odbiorców, a poziom napięcia w danym obszarze zasilania jest ustalany w ten sposób, aby zapewnić dostawę energii elektrycznej o właściwych parametrach wszystkim odbiorcom przyłączonym do danego obszaru.

Po odpowiedzi Tauronu, pan Leszek zastanawia się jednym:

- Skoro na moje wezwania, pomiary pogotowia energetycznego nie wykazały u nas nieprawidłowości, to dlaczego mnie nie obciążono za bezpodstawne wezwanie?

Polka wśród najbardziej wpływowych ludzi

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co wy za bzdury piszecie?? co dadzą odczepy jak za dużo PV jest na danej linii, a największa bzdura to opis że tauron reguluje napięciem, to już cios poniżej pasa, przecież napięcie podnoszą sami wszyscy właściciele PV im więcej paneli tym większe podbicie bo tą energię ktoś musi odebrać a tauron nie ma możliwości by wszystkim odebrać bo by musiał co 10 dom instalować transformator dlatego to olewa bo to jest niewykonywalne brak opłacalności..

P
PRZEMYSŁAW

To szerszy problem w skali kraju. W słoneczne dni instalacja traci na tym min. 30%. Nie wiem, czy rozwiązanie tego będzie proste w przypadku instalacji domowych. Im więcej paneli na jednej lini, tym większy problem. W godz. największego nasłonecznienia potrafi podbić sieć do 270 V zanim inwentery wyłączą. Zawsze można zmienić na odczepach trafo w stacji, tylko co będzie rano i wieczorem. Spadki pójdą poniżej 200 V. Wydaje się, że jedynym rozwiązaniem byłoby zastosowanie jakiegoś urządzenia przy inwenterze, które by tłumiło tę wzrosty wychodzące do sieci.

M
Marek

Jak widać Tauron przyjął typowe podejście urzędnicze - udaje, że nic nie wie. Trzeba zgłaszać oficjalne reklamacje. Ich obowiązkiem jest zapewnienie odpowiedniego napięcia sieci. Napięcie powinno być regulowane automatycznie na transformatorze.

Dodaj ogłoszenie