Głogów: Przymiarki do stołków

Urszula RomaniukZaktualizowano 
Alicja Serdak rządzi w gminie Jerzmanowa od dwunastu lat i nie ukrywa, że to wystarczy, by wszystko zrobić
Alicja Serdak rządzi w gminie Jerzmanowa od dwunastu lat i nie ukrywa, że to wystarczy, by wszystko zrobić Piotr Krzyżanowski
Cztery lata rządzenia w gminach szybko mijają. Dla jednych to za mało czasu, by się wykazać. Inni wydają się zmęczeni. A my pytamy, czy ponownie poddadzą się ocenie

Do wyborów samorządowych zostało kilka miesięcy. Nie ma jeszcze komitetów wyborczych ani oficjalnych kandydatów. Są natomiast potencjalni. Jedni z nich bez wahania przyznają, że będą startować. Drudzy twierdzą, że się zastanawiają, a jeszcze inni przekonują, że nic na ten temat nie wiedzą, choć już od dawna całe miasto o tym mówi.

Czy rządzący obecnie w gminach i mieście poddadzą się ponownej ocenie mieszkańców? A jeśli tak, to dlaczego? Czują się pewnie w swoich gabinetach? Spełnieni a może przeciwnie?

Takiej próbie gotowa jest stawić czoła Halina Fendorf, wójt gminy Kotla, dla której obecna kadencja w samorządzie jest pierwszą, choć w urzędzie gminy pracuje od 20 lat. Do rządzenia więc weszła, jak sama to określa, z marszu. Cztery lata temu przedstawiła mieszkańcom plan inwestycyjny.
- Zamierzam ponownie startować w wyborach, żeby dokończyć pewne zadania - mówi dość enigmatycznie Halina Fendorf.

Jej zdaniem, cztery lata to za mało, by zrealizować inwestycje, szczególnie za unijne fundusze, dostępne dopiero od około dwóch lat.
Jedna kadencja wydaje się też za krótka Janowi Zubowskiemu, prezydentowi Głogowa. Będzie ponownie startować.

- Chcę dokończyć trwające inwestycje, między innymi, przywrócić Głogów Odrze, a chodzi o zatokę Neptun - mówi Jan Zubowski. - Jest jeszcze wiele innych wyzwań przed miastem. Chcę się z nimi zmierzyć - dodaje.

Podobnie myśli Alicja Serdak, choć w Jerzmanowej rządzi już trzecią kadencję. Przyznaje, że dwanaście lat to sporo czasu, ale praca w małej gminie to bardzo trudne zadanie. Szczególnie dla kogoś kto tak jak ona, przyszedł do administracji z zewnątrz.
- Musiałam zorganizować sobie pracę, miałam własną wizję, a w urzędzie panowały stare przyzwyczajenia - wspomina Alicja Serdak początki rządzenia w gminie.

Nie ukrywa, że wystartuje ponownie, bo chciałaby jeszcze dokończyć kilka spraw inwestycyjnych, np. kanalizację. Ale przy okazji wójt Jerzmanowej dzieli się gorzką refleksją, że z czasem rządzenie w gminie może być coraz trudniejsze. - Kiedy będzie zmiana pokolenia: starsi odejdą, a do władzy dojdą młode roczniki, które często kierują się dewizą: "Pieniądz, posada, samochód" - mówi.

Bardziej optymistycznie w przyszłość patrzy, także doświadczony samorządowiec, Andrzej Krzemień. Wójtem gminy wiejskiej Głogów jest od 1994 roku i też, jak twierdzi, ma jeszcze wiele do zrobienia. - Pracuję już nad kolejnym programem wyborczym - mówi wprost Andrzej Krzemień.
Kilka lat temu wprowadził wieloletni program rozwoju gminy. Część przedsięwzięć udało się wykonać, jak choćby zwiększyć dochody budżetu czy przyciągnąć nowych mieszkańców.

- Obecnie nasza gmina uzupełnia potrzeby mieszkaniowe Głogowa - precyzuje Krzemień, ale nie ukrywa, że teraz bardzo zależy mu na edukacji młodzieży.
O konkurencji w gminie w przyszłych wyborach samorządowych na razie nie słyszał. Ale przyznaje, że spełnia ona dobrą rolę, bo mobilizuje.
Jedynie wójtowie Pęcławia Artur Jurkowski i Żukowic Leszek Kucharczyk nie są jeszcze zdecydowani, czy będą kandydować ponownie. Każdy z nich podaje inny powód. Obaj rządzą w gminach dopiero pierwszą kadencję.

- Decyzję o starcie w wyborach uzależniam od tego, czy będzie czym rządzić - odpowiada zagadkowo Leszek Kucharczyk i po chwili wyjaśnia, że chodzi gminną kasę. Dodaje, że zależy ona od trwającej obecnie "procedury planistycznej". - Mam własną wizję gminy, ale nic na siłę - dodaje.
Decyzję o ponownym starcie podejmie w ciągu jednego, najwyżej dwóch miesięcy.

Artur Jurkowski, choć też się zastanawia, to swój start w wyborach uzależnia od poparcia rodziny (zanosi się na poważną rozmowę z najbliższymi), a także mieszkańców.
- Decyzję podejmę po wakacjach - zapowiada wójt Pęcławia.

W gminach wiejskich o innych kandydatach na wójtów głośno na razie nie słychać. Zdaniem Artura Jurkowskiego, w małych społecznościach kampania wyborcza nie trwa długo, bo wszyscy się znają. Inaczej niż w mieście, gdzie wcześniej trzeba się pokazać, by zapaść w pamięć mieszkańców.

Ale wieść gminna roznosi już pierwsze pogłoski. Walki o głosy wyborców gminy Żukowice nie wyklucza Grzegorz Aryż, z zarządu powiatu głogowskiego. Byłoby to już jego drugie podejście do fotela wójta. Poprzednio dotarł do drugiej tury, ale minimalna liczbą głosów pokonał go obecny wójt Leszek Kucharczyk. - Decyzję podejmę po wakacjach - dodaje Grzegorz Aryż.

Z Jaczowa ma pochodzić kolejna kandydatka na wójta Jerzmanowej. Ale speszona pytaniem kobieta, stwierdziła, że na ten temat rozmawiać nie będzie.
W Głogowie w wyścigu z Janem Zubowskim do fotela prezydenta na pewno wystartuje Rafael Rokaszewicz (SLD), radny powiatowy, znany też jako szef Towarzystwa Ziemi Głogowskiej. - Znam miasto, chcę je zmieniać i rozwijać - mówi Rafael Rokaszewicz.

Wśród kandydatów na prezydenta wymienia się jeszcze Ewę Drozd, posłankę PO z Głogowa. W tym kontekście jej nazwisko pojawia się od dawna, ale sama zainteresowana dyplomatycznie udaje zdziwienie. - Oficjalnej decyzji jeszcze nie ma - zapewnia.

Na taką deklarację czekają też zwolennicy Obywatelskiego Porozumienia Samorządowego w Głogowie. Choć kandydat już jest. - Ale na razie nie zdradzimy jego nazwiska - mówi Robert Musiał z OPS i zapewnia, że do wakacji sprawa powinna się rozstrzygnąć.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3