reklama

Głogów: Pomniki będą ozdabiać centralne miejsca miasta

Grażyna SzyszkaZaktualizowano 
Rzeźba dziewczynki karmiącej gołębie jest już w głogowskim ratuszu
Rzeźba dziewczynki karmiącej gołębie jest już w głogowskim ratuszu Grażyna Szyszka
Wrocław ma swoje krasnale, przy których pozują turyści, a Głogów będzie mieć serię rzeźb pod tytułem "Dzieci Głogowskie". Pierwsza z nich, przedstawiająca siedzącą dziewczynkę karmiącą gołębie, jest już gotowa. Ma stanąć na tyłach ratusza i i zdobić Rynek.

- Ten teren nie jest jeszcze gotowy, ale lada dzień rozstrzygniemy przetarg na wykonawcę nawierzchni - mówi Krzysztof Sadowski z urzędu miasta. - Zgłosiło się do nas kilka firm, więc wybierzemy taką, która zrobi to najlepiej. Na placu za ratuszem planujemy wybudować między innymi fontannę. Połączymy też ulicę Słodową z Polską.

Do czasu zakończenia prac figurka poczeka w ratuszowej piwnicy.

- Dziewczynka nie ma jeszcze imienia - dodaje Krzysztof Sadowski. - Całkiem możliwe, że ogłosimy konkurs i głogowianie sami je wybiorą.

Pomysł na ustawienie w mieście serii rzeźb Dzieci Głogowskich pojawił się podczas ubiegłorocznych obchodów 900-lecia obrony grodu. Figurki nie będą jednak przypominać o dramatycznych wydarzeniach sprzed wieków, tylko upiększać otoczenie.

Pierwsza rzeźba dziewczynki karmiącej gołębie ma kilkadziesiąt centymetrów wysokości i waży 60 kilogramów. Wykonał ją Maciej Cendlak, autor innego, słynnego już w mieście pomnika astronoma Jana z Głogowa, który stoi na alei Wolności. Rzeźby powstają w jego pracowni w Gostyniu koło Poznania.

- Mam już przygotowanych kilkanaście miniatur innych figurek Dzieci Głogowskich - opowiada rzeźbiarz. - Robię je najpierw z plasteliny i fotografuję. Te prawdziwe będą odlane z brązu. Ile ich zrobię? To zależy od miasta.

Według planu, figurek ma być nawet piętnaście. Staną w różnych miejscach Głogowa, a nawet na jednej z fontann. Tam właśnie ma być usadowiony posążek chłopca całującego żabę. W projekcie znalazł się też chłopiec z mieczykiem, urwis z procą i dziewczynka z pieskiem.

- Wszystkie będą mieć naturalną wielkość 10-letniego dziecka, czyli około metra - dodaje Maciej Cendlak. - Jestem w trakcie przygotowywani drugiej rzeźby: chłopca z procą. Wykonanie jednej postaci zajmuje mi około miesiąca.

Kiedy i gdzie staną kolejne dzieci, ma zdecydować miasto. Pomysł jest ciekawy, ale też i kosztowny. Wykonanie jednej rzeźby to wydatek około 20 tysięcy złotych. Samorząd sfinansował pierwszą, a na kolejne prawdopodobnie będzie szukać sponsorów.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3