Głogów: Folwarczna 2C - kto niszczy i demoluje schodową klatkę?

Grażyna Szyszka
Miasto zainwestowało w rewitalizację starych obiektów na dwupiętrowe bloki mieszkalne na osiedlu Żarków, w których są lokale socjalne i komunalne. Tak wygląda schodowa klatka w jednym z nich, a konkretnie w budynku przy ulicy Folwarcznej 2C, który ma zaledwie 8 lat.

Klatka schodowa przy ul. Folwarcznej 2c wygląda koszmarnie. Zwłaszcza część parterowa. Wybrudzone, porysowane ściany, popisane wulgaryzmami ,ze śladami po butach i gaszeniu papierosów. Wejściowe drzwi z wyrwanym zamkiem, więc każdy może tam wejść.

- Przychodzą tu głównie młodzi ludzie, przesiadują, piją i brudzą – mówi nam lokatorka. - Boję się zwrócić uwagę, bo nie wiadomo, co taki potem zrobi – szybę wybije albo co.

- A ja się nie boję i mówię im, że wezwę policję, ale i tak potem wracają – dodaje inna kobieta. - Domofon co rusz wyrwany, to choćby człowiek pilnował to i tak się nie da.[/s

c]

Lokatorzy przyznają, że wiedzą, kto niszczy ich klatkę. Padają nawet nazwiska z sąsiednich budynków, a nawet z dalszych rejonów miasta.
- Byli tacy jedni, co się wyprowadzili, ale ich dzieci bardzo często tu przesiadują.
Podczas naszej wizyty, do klatki weszło dwóch młodych mężczyzn i zatrzymało się na półpiętrze, nad windą.
- Czekamy na kolegę, a co, nie wolno? - odpowiedzieli na nasze pytanie, po co tu przyszli.

W demolowanej przez wandali klatce, tylko że na ostatnim, drugim piętrze, lokatorzy pokazują rozkute ściany i ściągnięte płytki. - Zrobiła to administracja, bo ściana była mokra i szukali przyczyny – mówi nam lokatorka. - Tylko że to było już dawno, ściany są suche, a dziury przykryte deskami zostały.

Oddany w 2013 roku budynek Folwarczna 2 -2c ma też podziemny garaż. Od kilku dni brama przy 2C jest uszkodzona. - Może tam teraz wjechać każdy, kto chce – denerwuje się lokator. - Pewnie nawet nie wiadomo, kto to zrobił, bo kamera na zewnątrz od dawna nie działa.

ADM wyjaśnia

Budynek jest pod administracją Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, a konkretnie podlega on pod ADM „Hutnik”. Piotr Piotr Furmański, zastępca kierownika przyznaje, że to szczególne miejsce, gdzie dochodzi do wielu aktów wandalizmów.

- Nasz konserwator właśnie pojechał tam na plac zabaw, bo zostały uszkodzone drabinki. A drzwi wejściowe są już zgłoszone do naprawy, by ponownie można tam zamontować domofon. Niestety, zawiasy też są pokrzywione – wylicza.

Co do uszkodzenia bramy podziemnego garażu to sprawca sam się zgłosił do ADM-u. Wyjaśnił, że było ślisko i uderzył w nią autem. Awaria jest zgłoszona firmie i w ciągu dwóch tygodniu powinna być usunięta.

- Fakt, kamera na zewnątrz nie działa, ale kompletujemy do niej części i chcemy, by znowu działała, tak jak te wewnątrz garażu – dodaje kierownik.

Na pytanie, kiedy na ostatnim piętrze administracja załata wykute dziury, odpowiada: - W następnym tygodniu będzie robione. 7 grudnia dostaliśmy zgłoszenie, że ściana jest mokra, a trzy dni później nasi ludzie zakończyli prace. Musieliśmy to zostawić, by wszystko porządnie wyschło.
Jak się dowiedzieliśmy, ADM „Hutnik” rocznie otrzymuje ponad trzy tysiące zgłoszeń o awariach, usterkach i niszczeniu mienia. Szczególnie pod kilkoma adresami.

Rekordowy PIT. Tyle jeszcze nie płaciliśmy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie