Czy jest szansa na sezon narciarski na Dolnym Śląsku?

Aleksandra Fedorczuk
Tomasz Mateusiak / Polskapresse Gazeta Krakowska
Czy na stokach sezon narciarski ruszy zgodnie z planem? Jak na razie dociera do nas sporo sprzecznych informacji. Sprawdziliśmy, jak idą przygotowania w dolnośląskich kurortach.

Hotele, pensjonaty i gastronomia zamknięte. Co ze stokami? 24 listopada ministerstwo rozwoju ogłosiło, że stoki narciarskie w Polsce będą otwarte. Muszą jednak funkcjonować w specjalnym reżimie sanitarnym wypracowanym w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym dotyczącym zasad oraz obostrzeń związanych z epidemią koronawirusa.

Dwa dni później jednak z Brukseli zaczęły pojawiać się sygnały o pomysłach, aby trasy narciarskie zostały zamknięte w całej Europie. Opowiadają się za tym głównie Niemcy, Włochy i Francja. Czy wypracowane w Polsce porozumienie pójdzie na marne?

Sytuacja na stokach dolnośląskich. Kiedy otwarte?

Na szczęście – przynajmniej na razie – wydaje się, że miłośnicy białego szaleństwa mogą spać spokojnie. Można planować wyjazdy na narty, choć wobec zamkniętych hoteli i gastronomii, będą to raczej wypady jednodniowe.

Na trasach w Czarnej Górze stanęły maszyny do produkcji sztucznego śniegu.

- Dzięki wypracowanemu porozumieniu z rządem możemy otworzyć nasze stoki narciarskie. Planujemy rozpocząć sezon narciarski 18 grudnia, być może nieco wcześniej. 20 listopada zainicjowaliśmy proces naśnieżania stoków, nasze trasy zjazdowe zaczynają się już zabielać - mówi Barbara Winckiewicz z działu prasowego Czarna Góra Resort.

- Nie posiadamy żadnych informacji dotyczących ustaleń odgórnych z Unii Europejskiej, na bieżąco współpracujemy z Polskimi Stacjami Narciarskimi i Turystycznymi. Wypracowaliśmy już nowe zasady funkcjonowania stacji narciarskich w reżimie sanitarnym, które zostały przekazane do Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Cały czas docierają do nas zapytania od narciarzy, którzy z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie sezonu - dodaje.

Do sezonu zimowego przygotowuje się również Karpacz i Zieleniec.

- Otwarcie naszych wyciągów planujemy w pierwszej połowie grudnia, dokładnej daty nie jesteśmy w stanie podać, ponieważ wszystko zależy oczywiście od warunków atmosferycznych - mówi Grzegorz Głód, manager marketingu Winterpol. - Nie dotarły do nas jeszcze żadne bezpośrednie informacje dotyczące zamykania tras narciarskich przez Unię. Miejmy nadzieję, że tak nie będzie, a wypracowany kompromis z rządem przetrwa cały sezon zimowy. Nasza branża jest bardzo specyficzna - aby mogła prawidłowo funkcjonować, pracujemy na to przez wszystkie miesiące w roku i dlatego każdy dzień sezonu narciarskiego jest dla nas ważny.

Dyrektor „Ski Arena Szrenica” w Szklarskiej Porębie nie jest jeszcze do końca wszystkiego pewien. Stara się patrzeć na aktualną propozycję ministerstwa pozytywnie, jednak liczy się z tym, że jeżeli trzeba będzie zamknąć stok, zrobi to.

- Słyszałem, że Unia coś planuje, jednak oficjalnie nadal nasz wyciąg otwieramy na początku grudnia. Stan epidemii jest bardzo trudnym czasem dla wszystkich i na wiele rzeczy po prostu nie mamy wpływu. Trzeba ograniczyć zachorowania.- tłumaczy dyrektor Paweł Gogolewski.- Jeżeli Unia odgórnie zamknie naszą branżę, zrobię to i będę czekał na wsparcie finansowe.

Najmocniejsze paszporty 2020r. Polski na 14. miejscu

Wideo

Materiał oryginalny: Czy jest szansa na sezon narciarski na Dolnym Śląsku? - Kłodzko Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie