Głogów: Stypendia dla najzdolniejszych

Zdolni głogowianie odbiorą niedługo stypendia prezydenta miasta. Studenci mogą liczyć na wypłatę nawet 2 tys. zł

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij
Stypendia prezydenta Głogowa cieszą się dużym powodzeniem, zarówno u uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych, ponadgimnazjalnych, jak i wśród studentów. W tym semestrze są rozpatrywane po raz 16. Odbywa się to zawsze poprzez powołanie komisji, której przewodniczącym jest sekretarz gminy a towarzyszą mu naczelnik i kierownik wydziału edukacji urzędu miejskiego. Zapraszani są również radni miejscy i powiatowi.

– Liczba wniosków od uczniów ubiegających się o stypendia co roku utrzymuje się na podobnym poziomie – mówi Hanna Żmuda, naczelnik wydziału edukacji urzędu miejskiego. – W semestrze jest ich kilkaset. W obecnej edycji termin ich składania minął ostatniego sierpnia. Dłuższy czas mają studenci. Dla nich termin upływa 31 października.

Lista tegorocznych stypendystów będzie znana pod koniec listopada, a spotkanie zaplanowano na 6 grudnia.
Warunkiem, który każdy ubiegający się o stypendium prezydenta musi spełnić jest wysoka średnia ocen z poprzedniego semestru. Dla uczniów jest to powyżej 4,7, natomiast dla studentów ponad 4,5.

Połowę szans na zdobycie elitarnego stypendium dają oceny semestralne. Jednak istnieją dodatkowymi kategorie, które również wpływają na decyzję komisji. W przypadku uczniów jest to uczestnictwo w konkursach, olimpiadach i innych formach aktywności pozaszkolnej, studenci zaś powinni się wykazać pracami badawczymi, publikacjami naukowymi, itp. Kiedy osiągnięcia są u kilku osób są niemal identyczne w podjęciu decyzji pomaga informacja o sytuacji materialnej wnioskodawców.
∨ Czytaj dalej

Wówczas stypendium przypada osobie, która ma gorsze warunki finansowe.

– Wtedy takie decyzje są dla nas bardzo trudne – dodaje Hanna Żmuda.
Okazuje się, że w Głogowie nie brakuje wielu zdolnych młodych ludzi. Są wśród nich: Agata Grabeman, Magdalena Jaworska, Julia Zygiel, Karolina Nałmowicz oraz wieloletni stypendyści, a obecnie studenci: Remigiusz Chrostek, Tomasz Płonek i Agnieszka Chołownia. Wśród tych ostatnich jest również Agnieszka Nomejko, która od wielu lat jest nagradzana za szkolne osiągnięcia.

– Kilka lat temu o stypendiach prezydenta dowiedziałam się od mojej mamy – opowiada Agnieszka. – Złożyłam więc papiery i w 2006 roku zostałam po raz pierwszy stypendystką.

Nie pamiętam dokładnie jaka to była kwota, wiem jednak, że w kolejnych latach stypendia pozwoliły mi wziąć udział w wielu szkoleniach i konferencjach naukowych oraz skończyć studia podyplomowe na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu – wylicza zdolna głogowianka. – W tym semestrze również ubiegam się o stypendium, bo aktualnie jestem doktorantką Zakładu Psychologii Klinicznej i Zdrowia Instytutu Psychologii UW.

Specjalizuję się z zakresu psychologii klinicznej i seksuologii, a od przyszłego roku rozpoczynam szkołę psychoterapii. Jednocześnie pracuję jako psycholog w Lekarskiej Przychodni Specjalistycznej Towarzystwa Rozwoju Rodziny we Wrocławiu.

W wiosennej edycji uczniowie szkół podstawowych otrzymali stypendia: I stopnia po 600 zł, II stopnia po 500 zł, III stopnia po 400 zł.
Gimnazjalistom przyznano kolejno: stypendia I stopnia po 800 zł, II stopnia po 600 zł, III stopnia 400 zł.
Uczniowie szkół ponadgimnazjalnych otrzymali odpowiednio po 1100 zł, 900 zł, i 700 zł.

Natomiast studentom, ze względu na wyższe koszty utrzymania się i ponoszenia często opłat za naukę w systemie zaocznym, stypendia wypłacane były w kwotach: 2100 zł 1900 zł i 1700 zł.

Każdy z nagrodzonych w ten sposób uczniów otrzymuje jednorazową wypłatę całej kwoty.

Komentarze (2)

avatar
avatar
zażenowana (gość) zniesmaczona

Dokładnie. Właśnie otworzyłam kopertę z negatywnym wnioskiem. Nie wiem co się liczy? spełniam kryterium średniej ocen! i to dużo ponad 4,7, gdyż mam średnią powyżej 4,8 na uczelni technicznej. do tego dwa kierunki w trybie dziennym! i działalność w kole naukowym (udokumentowana!) nie wspomnę o publikacji naukowej, jaką jest praca mgr'ska! Nie wiem czy przypadkiem decyzje te nie są przyznawane na zasadzie 'widzi mi się', bo czym uzasadnić odrzucenie mojej osoby?!?! mogli dać mniej, ale żeby odrzucać? Nie rozumiem. I faktycznie jak pisze przedmówca/przedmówczyni: 'bo nie'... dokładnie, żadnego uzasadnienia! Przestańmy bawić się w przedszkole!

avatar
zniesmaczona (gość)

W negatywnej odpowiedzi Szanowna Komisja powinna podać przyczynę swojego stanowiska, czego oczywiście nie czyni. Zazwyczaj odpisuje nie bo nie. Jakoś to wszystko nie klei się kupy. To są stypendia dla najzdolniejszych czy najbiedniejszych? Bierzemy osiągnięcia w nauce czy status materialny? Nie można tych dwóch kryteriów wrzucać do jednego worka.

Wybierz kategorię