Dramatyczne akcje wałbrzyskich, kłodzkich i karkonoskich goprowców w czasie świąt [ZDJĘCIA, FILM]

Metr śniegu, a w nim zdezorientowani, przemarznięci rodzice bez latarek i wyziębione dzieci w wieku 6-12 lat, ubrane w getry, sukienki i niskie buty. Wszyscy z objawami hipotermii. Taki widok w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia zastali ratownicy z Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR w okolicach Małego Śnieżnika.
 Wałbrzysko-Kłodzka Grupa GOPR/Facebook

Kiedy my świętowaliśmy z bliskimi Wigilię i Boże Narodzenie, oni przez kilka godzin przedzierali się przez sięgające pasa zaspy śniegu. Nieśli pomoc turystom, którzy zabłądzili w górach i gdyby nie pomoc GOPR, mogliby nie doczekać kolejnych świąt.

Niektórzy wykazali się niestety brakiem wyobraźni. W pierwszy dzień świąt rodzina z dziećmi, w niskich butach, utknęła w górach. Pomogła Wałbrzysko-Kłodzka Grupa GOPR.

- Dziś po południu ratownicy Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR otrzymali zgłoszenie od Horská služba ČR - oficiální stránka o czterech osobach które zabłądziły i utknęły prawdopodobnie w rejonie granicznego szlaku powyżej Międzygórza rejon Przełęczy Puchacza. Poszkodowani nie posiadali aplikacji Ratunek, dlatego ratownicy musieli poświęcać cenny czas na odnalezienie zaginionych. Odnaleziono ich w rejonie Małego Śnieżnika - napisali goprowcy na swojej stronie na Facebooku.

Jak podkreślają ratownicy, praktycznie żaden z członków rodziny nie był przygotowany na takie warunki. Kiedy dotarła do nich pomoc, byli już w pierwszym stopniu hipotermii. Ewakuowano ich do Schroniska na Hali Pod Śnieżnikiem i po ogrzaniu, sprowadzono ich do Międzygórza.

- Dlaczego, gdy zrobiło się trudno nie zawrócili po własnych śladach - nie wiadomo. Mimo pozornie lekkiej i pięknej zimy w dolinach w górach panują trudne warunki w szczytowych partiach Śnieżnika leży ok metra świeżego śniegu, a w niektórych miejscach nawiane jest jeszcze więcej. Ratownicy starali się dotrzeć do poszkodowanych skuterem śnieżnym oraz quadem na gąsienicach niestety ze względu na teren w jakim znajdowali się poszkodowani końcówkę musieli pokonać na nartach skiturowych. Wyprawa trwała 5 godzin i brało w niej udział 4 ratowników. Wszystkim życzymy jeszcze raz WESOŁYCH ŚWIĄT - napisali ratownicy na FB.

Na reakcję internautów nie trzeba było długo czekać. Na turystów wylała się fala krytyki. Tomo Wag, pyta: Czy ktoś w końcu dostanie jakiś mandat za głupotę. Kiedy wprowadzimy opłaty za akcje ratunkowe!?

Internauta Krzysztof Tomczyk, nie przebiera w słowach i pisze: Nie rozumiem jak można być takim d...m, żeby pchać się z dziećmi w zimę w takie góry jak Śnieżnik? I to bez żadnego przygotowania? Ja wybrałem się dzisiaj na spacer z Jakuszyc do schroniska Orle i z powrotem z moim sześciolatkiem, łącznie 13 km i różnica wzniesień może 200 m. Przygotowałem się do tego jak zawsze gdy z nim idę zimą jak do extremalnej wyprawy.

Podobnych wpisów są dziesiątki. Jednak goprowcy proszą o ostudzenie emocji i zaznaczają, że wpis zamieścili, by uczulić i pokazać, czym może skończyć się niewinna wycieczka w góry. Podkreślają, jak ważnej jest odpowiednie przygotowanie i przede wszystkim zainstalowanie w telefonie komórkowym aplikacji Ratunek, bo ona pozwala na szybkie zlokalizowanie i dotarcie do potrzebujących pomocy w górach.

Ratować turystów w czasie świąt, musieli także ratownicy z Karkonoskiej Grupy GOPR. Oni prowadzili dwie akcje w Wigilię. Najpierw w nocy z 23 na 24 grudnia ruszyli na pomoc turystom, którzy zgubili szlak w okolicach Kukułczych Skał. Jak piszą ratownicy na FB, poszkodowani w pierwszym stopniu hipotermii, znajdowali się w trudnym terenie. Jedna z osób doznała urazu kończyny. W 5 godzinnej akcji brało udział 7 ratowników.

Jak informują, jeszcze tego samego dnia, w Wigilię ok. godziny 20:30 dyżurny ratownik odebrał zgłoszenie o turyście, który zagubił szlak w rejonie Tępego Szczytu. Na pomoc wyruszyło 10 ratowników.

- Po około 3 godzinach poszukiwań w bardzo ciężkich warunkach poszkodowany został odnaleziony. Turysta miał wielkie szczęście, ponieważ przy - 10 stopniach oraz wietrze o sile 80km/h, był w pierwszym stopniu hipotermii. Działania zakończyły się po godzinie drugiej. Dziękujemy serdecznie obsłudze Schronisko Odrodzenie 1236 m n. p. m. za ugoszczenie ratowników podczas akcji ratunkowej - napisali ratownicy.

Na swojej stronie zamieścili też filmik, który warto obejrzeć, zanim podejmiemy decyzję o wyjściu w góry...

Adrianna Szurman

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

28.12.2018, 00:39

Te piotrek uwazaj by ci zylka nie pekla z podniecenia lub inne sciegno...

27.12.2018, 07:48

Do alpinista
Człowieku jaki ty debil jestes to masskra!!!
Ci ludzie nie narzekaja lecz ostrzegaja bo kiedys moze zdarzyć sie ze nie zdążą z ratunkiem...a ty pewnje taki glupi i nieodpowiedzialny jak ci co chodza w wysokie gory bez przygotowania.
Brawo dla ratownikow i wielkie dzieki za wasza prace.

26.12.2018, 23:15

Ratowniki niech nie marudza tylko robia co do nich nalezy bo jesli nie beda mieli komu pomagac to po prostu beda niepotrzebni i dopiero będą stękać.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3