Śmierć Amelki w prokuraturze

Rodzicie ośmiomiesięcznej Amelki Rowgało z Głogowa, która 10 stycznia zmarła we wrocławskim szpitalu, chcą wyjaśnić jej śmierć.

Marta Rowgało chce wiedzieć, kto jest winny śmierci jej córeczki Amelki
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Marta Rowgało chce wiedzieć, kto jest winny śmierci jej córeczki Amelki (© Grażyna Szyszka)

Mała Amelka trafiła do głogowskiego szpitala 6 stycznia, gdzie lekarz zdiagnozował u niej zapalenie opon mózgowych. Dziecko trafiło do szpitala we Wrocławiu, ale po kilku dniach zmarło. – Lekarz z Głogowa zlecił przewiezienie dziecka firmie ze Wschowy. Na karetkę transportową czekaliśmy półtorej godziny! – mówi Marta Rowgało, mama dziewczynki. – W tym czasie jej stan się pogorszył, a przed Wrocławiem załoga karetki wzywała inną ekipę ratunkową, bo kierowca nie wiedział jak dojechać do szpitala – dodaje.

Dziecko, niestety, zmarło trzy dni później we Wrocławiu. Rodzicie zawiadomili policję o tym, że karetka przyjechała po ich dziecko z wielkim opóźnieniem, oraz o niedopełnieniu obowiązku przez głogowskich lekarzy i narażenie Amelki na utratę życia. Sprawę bada prokuratura.
Więcej o tragedii rodziny Rowgało w środowym wydaniu „Gazety Wrocławskiej" i piątkowym "Tygodniku Głogowskim".
Grażyna Szyszka Grażyna Szyszka

Więcej na temat

Komentarze (27)

avatar
avatar
NOWA (gość)

KOLEJNY PRZYPADEK W CHEŁMIE I TA DZIEWCZYNKA 2,5 LATKA PODOBNIE NIE ODPUSCIĆ IM !!!!! CO TO ZA KRAJ. !! WALCZCIE !!!!

avatar
Grac.... (gość)

DO TYCH WSZYSTKICH KTÓRZY NIE WIEDZĄ JAK BYŁO. DAJCIE LUDZIE SPOKÓJ TEJ RODZINIE ZAJMIJCIE SIĘ SWOIM ŻYCIEM NIE WASZA SPRAWA KTO BYŁ PRZY DZIECKU A KTO NIE MARTA JEST KOCHANĄ OSOBA STRASZNIE PRZEŻYWA TĄ TRAGEDIĘ JA SAMA NIE WYOBRAŻAM SOBIE JAK MOGŁABYM STRACIĆ DZIECKO A ONA NIE DOŚĆ ZE MUSI BORYKAĆ SIĘ Z TAK WIELKĄ STRATĄ TO JESZCZE MUSI PRZEŻYWAĆ NEGATYWNE KOMENTARZE WIEDZĄC ŻE NIE MOGŁA NIC ZROBIĆ Z SAMĄ SOBA CUDEM WYZDROWIEĆ NIE MOGŁA Z ZAPALENIA PŁUC, NIE MOGŁA TEŻ WTARGNĄĆ DO SZPITALA SZTURMEM MIMO ZAKAZU ORDYNATORA!!! ZROZUMCIE TO WRESZCIE I DAJCIE JEJ JUŻ SPOKÓJ NIECH JAKOŚ PORADZI SOBIE TERAZ SE STRATĄ DZIECKA A NIE Z NAGONKAMI LUDZI KTÓRYCH TA SPRAWA NIE POWINNA OBCHODZIĆ!!!!

avatar
MAJA (gość) GOŚĆ

MARTA NIE PRZEJMUJ SIĘ KRYTYKĄ LUDZI BO ONI NIE WIEDZĄ CO TY CZUJESZ.WAŻNE ŻE TY MASZ CZYSTE SUMIENIE TY LEPIEJ WIESZ CZEMU CIĘ NIE BYŁO I NAPEWNO GDYBY BYŁA INNA MOŻLIWOŚĆ TO BYŁA BYŚ CAŁY CZAS PRZY CÓRECZCE.A PO DRUGIE KOGO TO OBCHODZI BYŁ TWÓJ MĄŻ CAŁY CZAS PRZY NIEJ.WIEM ŻE AMELCE ŻYCIE NIKT JUŻ NIE ZWRÓCI ALE MA CIE ZUPEŁNĄ RACJE ŻE KTOŚ MUSI ZA TO ODPOWIEDZIEĆ.LICZE ŻE WAM SIĘ UDA DLA DOBRA INNYCH DZIECIACZKÓW.(LUDZIE SPRÓBUJCIE POSTAWIĆ SIĘ WY POSTAWIĆ W TAKIEJ SYTUŁACJI A NIE DOBIJAĆ KOGOŚ KTO CIERPI)

avatar
Matka (gość) MARTA

Matka:)Marta rozumiem ciebie.Tak mysle jakim prawem ludzie myślący maja prawo obgadywać ...Przeżywasz teraz załobe ...Bronie ciebie ,poniewaz 35 lat temu moje dziecko tez było chore na zapalenie opon mózgowych ,nie wpuszczali nas ,tylko godzinami wystawałam w cieniu i czekałam na wieści od ordynator, były to inne czasy,ale to prawda pamiętam do dzis strach,ból i cierpienie swoje,też mnie nie było przy dziecku,odział zakazny ,nikogo nie wpuszali.Mineło duzo czasu ,córka mi wyzdrowiała.Współczuje Marcie odejscie dziecka ,strata........wiecej godności w sobie obgadywacze!!!!!!!Współczuje Całej rodzinie z całego serca:((((((((((((((

avatar
L. (gość)

Zacznijmy od tego że byc moze PIERWSZY LEKARZ wydal zla diagnoze! Z niezytu zaladka w kilka godzin zrobilo sie zapalenie opon a w nastepne kilka dziecko juz bylo w bardzo zlym stanie! O co tu chodzi!!??

avatar
KACH (gość)

nie jest wina tej biednej matki była chora a z dzieckiem siedział ojciec i chyba oczywiste ze nikt jej nie pozwolil jechac do szpitala na intensywna terapie dzieci kto madry by ja tam wpuscił a skojarzyłam ją z przychodni bo siedziała koło mnie dwa miejsca dalej ciagle z kims rozmawiała i jak wyszła od lekarza to płakałała i do kogos mówiła ze nie moze przyjsc czy przyjechac nie wiem. Wiec co wy wygadujecie ? POZDRAWIAM

avatar
ciucia (gość)

tak to już jest ze przyjaciel a za plecami Sk.... nie będę dokanczala ... ludzie potrafią się do wszystkiego przyczepić ... taka mentalność ludzka;) najlepiej to niech Marta się tym nie przejmuje ,bo chociaż Jej nie znam osobiście tylko z widzenia to bardzo podziwiam ... ja bym się nie ogarnęła po śmierci i jeszcze dziewczyna musi czytać takie bzdety jakie pisza ludzie o krótkim rozumiku !! co kogo powinno obchodzić gdzie ona była !!! powtarzam jesteście nienormalni już z takiej sprawy jaka jest śmierc biednego maleństwa robicie na zlosc dziewczynie!!! ma racje niech walczy o Swoje !!! niech wyjsnia bo cos nie tak z tym naszym pogotowiem bo jak pojechałam ostatnio jak corka miała 40-stopni goraczki to czekałam 2 godziny!!! na szczęście były to zabki !!! ale jak by gorzej cos ? to nikt nas szybciej nie przyjal bo weekend !!

avatar
qus (gość) qus

miało być : I w dodatku wie, że musi być ten ktoś jej (Marty) znajomym skoro na facebooku wszystko widział.

avatar
qus (gość)

Najlepiej teraz z Marty zrobić najgorszą.. I to nie prawda, że nie była w szpitalu bo też była w szpitalu. Czy ten ktoś kto napisał takie coś na jej temat wiedział albo widział jak ona to przeżywała ?? W jakim stanie była ?? Najlepiej nie wiedzieć nic i wypisywać na ludzi najgorsze!! a dziwi mnie tym bardziej, że ten ktoś napisał taki komentarz a nie zapytał się ją "Marta jak to było na prawdę ??" tylko wyciągnął swoje pochopne wnioski z jakiś strzępków informacji. I chyba dla niej najbardziej przykre musi być to, że teraz po śmierci dziecka musi takie rzeczy czytać a nic złego przecież nie zrobiła. I w dodatku wie, że musi być ten ktoś jej (Marty) skoro na facebooku wszystko widział. To co na ulicy powie jej normalnie cześć a za plecami tak obgada?? Tu nie chodzi o to czy ona była czy nie. Każdy inaczej reaguje w takich sytuacjach. W całej sprawię chodzi o to jakich zaniedbań dopuścił się lekarz, że wziąźć dziecko w takich stanie do nie odpowiednio wyposażonej karetki. I cieszcie się, że rodzice Amelki walczą o sprawiedliwość bo kiedyś przez takiego nieodpowiedzialnego lekarza możecie wy stracić życie, wasze dzieci albo ktoś inny bliski lub znajomy...

avatar
kkk (gość)

zresztą jak się co niektórzy nie znaja to niech się wogole nie wypowiadja na temat tej choroby !!! moja siostra dzięki Bogu przezyła zapalenie opon mózgowych jak miała 6 lat ,teraz aktualnie ma prawie 40 lat i już wtedy lekarze woleli żeby moja mama nie siedziała wogole przy niej !!!

avatar
ciucia (gość)

Jestescie jacys nienormalni !!! dziewczyna przezywa koszmar !!! sama mam 11 miesieczna corke !!! i nie wyobrażam sobie takiego nieszczęścia ... z trudem czytam wszystkie posty tej Marty !!! i dziwie się ,że jeszcze się trzyma !!! miałam podobny przypadek ze Swoje corka jak się urodzila ,bo dzień później po porodzie miała bezdech i leukocytozę ,leżała w inkubatorze ,Panie z oddziału "zapraszały" mnie często do oglądania jej w inkubatorze gdzie miała zalozone welflony na głowce i jakas dziwna aparaturę i wiecie co jestem silna psychicznie a tego widoku znieść nie mogłam bo od razu mdlałam!!!podleczcie się niektórzy co piszecie jesteście stuknięci nie przezyliscie nigdy nieszczęścia takiego jakim jest choroba czy smierc dziecka tyle mam do powiedzenia głupim ludzia

avatar
:) (gość)

PO CO TAM NA DOLE SIĘ KŁÓCICIE !! CO ZA LUDZIE ,, NIE WAŻNE CZY BYŁA CZY NIE BYŁA PRZY DZIECKU,, I TAK ZA ŚMIERĆ JEJ CÓRCI KTOŚ KURDE ODPOWIADA, A NA PEWNO NIE MAMA KTÓREJ TAM NIE BYŁO.. KAŻDY MA SWOJE ZDANIE I TO USZANUJCIE!

avatar
M (gość)

dajcie już spokój tej biednej mamie,bo ona już wycierpiała swoje,wiem że gdyby nie zmogła ją choroba to na pewno by tam czuwała przy córeczce dzień i noc,bo bardzo kochała Amelkę,widziałam to na własne oczy,

avatar
ja (gość)

ja nie wiem po co ludzie sie wypowiadaja jak nie znaja sytuacji ty zainteresowany nie wiesz jak bylo wiec sie nie wypowiadaj Marta byla wspaniała matka i nie zaniedbala dziecka w ostatnich chwilach byl przy niej ojciec ze wzgledow zdrowotnych matki wiec prosze nie wypowiadajcie sie negatywnie jak nie wiecie jak bylo !!!!

avatar
K (gość)

ZAINTERESOWANY widzę że jesteś guzik zainteresowany tym wszystkim i piszesz śmieci...Znam Martę i wiem jaka była sytuacja i wiem dlaczego jej nie było a ty możesz ze mną się spotkać w cztery oczy i powiedzieć to co piszesz tutaj jak jesteś taki cwany...albo wgl się nie udzielaj jak nie wiesz
Ciekaw jestem czy tylko w takich komentarzach jesteś cwany
A co do GOŚCIA co popiera ZAINTERESOWANEGO to też się najpierw dowiedz jaka była sytuacja a później się udzielaj

Wybierz kategorię